top
 
Stowarzyszenie Poniedziałek, 29 Maja 2017
 
 
Odwiedzający

zapraszamy ponownie
Rosnący dług Biedronki
na dzień 2 listopada 2004 r. wynosił 125 000 000.­00 PLN
 
TO SĄ SZACUNKOWE PIENIĄDZE WRAZ Z USTAWOWYMI ODSETKAMI KTÓRE BIEDRONKA FAŁSZUJĄC EWIDENCJE CZASU PRACY ...  ZABRAŁA KASJERKOM
 
AKTUALNY STAN DŁUGU 
 
 
 
 
Kupując w Biedronce wspierasz nieuczciwego portugalskiego pracodawcę. 
 
„Siła bezsilnych polega na dawaniu świadectwa prawdzie i niepozwalaniu by prawda została ukryta”
                                                                      Vaclav Havel.
Szanowni Państwo

Przyznanie przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego wysokiego odznaczenia państwowego dyrektorowi operacyjnemu Biedronki Pedro Pereira da Silva, było przyczyną oburzenia społecznego, szeroko komentowanego w mediach, które obnażyły powiązania Biedronki z najwyższymi przedstawicielami rządu RP. Nasze Stowarzyszenie dysponuje dowodami, że Biedronka już w 2005 roku korzystała z parasola ochronnego najwyższych władz PO. To pozwala zrozumieć dlaczego Biedronka w poczuciu bezkarności i ze szczególną arogancją przez długie lata realizowała strategię wyzysku pracowników i dostawców. Podkreślmy wyzysk pracowników był planowy, nadto w wielu przypadkach realizowany metodami przestępczymi. 302 osoby spośród kadry zarządzającej sklepami Biedronki zostały w Sądach Karnych uznane winnymi popełnienia przestępstw znęcania się nad pracownikami, zmuszania do ciężkiej fizycznej pracy z naruszeniem praw i godności pracowniczej oraz fałszowania ewidencji czasu pracy – pozbawiania tysięcy pracowników wynagrodzeń za pracę. Najpierw Biedronka zmuszała nasze siostry, córki, żony i matki do ciężkiej pracy, następnie je ... .

Na skutek ciężkiej fizycznej pracy wiele kobiet zostało trwale okaleczonych. Biedronka zwolniła je z pracy, a konsekwencje ponosimy my wszyscy, całe polskie społeczeństwo.

Już w 2003 roku pani Bożena Łopacka obliczyła, iż Biedronka na skutek fałszowania ewidencji czasu pracy nie wypłaciła pracownikom za pracę w nadgodzinach ok. 125 mln zł. Kwotę tę potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku sygn. akt IV CSK 290/09. W wyroku tym Sąd Najwyższy potwierdził również, że wyzysk pracowników był planowy, a oszukiwanie dostawców było elementem strategii działania Biedronki. W listach otwartych wielokrotnie pytaliśmy właściciela Jeronimo Martins Aleksandra dos Santos i zarząd Biedronki czy zwrócą kasjerkom pieniądze, odpowiedzi do dzisiaj nie otrzymaliśmy.

To fakt, że prawna możliwość dochodzenia odszkodowania za pracę w procesie cywilnym upływa po 3 latach. Jednakże w przypadku popełnienia przestępstwa przedawnienie mija po 20 latach. Fałszerstwo ewidencji czasu pracy jest przestępstwem z art. 271 Kodeksu Karnego.

Przedawnienie po 3 latach możliwości dochodzenia wynagrodzenia na drodze cywilnej (art. 442 §1 KC), nie zmienia faktu, że Biedronka i jej właściciel Alexander Soares dos Santos pozbawili kasjerki pieniędzy i do dzisiaj tych pieniędzy nie zwrócili – dług dalej istnieje. Oczywiście w tym towarzystwie mowa o uczciwości czy etyce, nie ma najmniejszego sensu. Ale podajmy powyższe pod własną rozwagę i refleksję.

Robiąc zakupy w Biedronce, sami wspieramy nieuczciwego portugalskiego pracodawcę, nastawionego na maksymalizację zysków, nawet metodami przestępczymi. Wspieramy sieć handlową, której najłatwiejszym i częstym łupem jest kasjerka - często matka samotnie wychowująca dziecko.

W celu zdyscyplinowania portugalskich wyzyskiwaczy wystarczy, że my Polacy pójdziemy na zakupy do innego, najlepiej polskiego sklepu. Osiągniemy wówczas dwa cele:

I. Okażemy portugalskiemu wyzyskiwaczowi swoją dezaprobatę.

II. Wesprzemy naszą rodzimą, polską przedsiębiorczość.

Zarząd Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi Biedronka.


 
 
 
 
                
Copyright © 2007 - Adrian Jurewicz [ net-advance ]