Stowarzyszenie arrow Aktualności arrow Jeronimo nie mógł się obrazić Poniedziałek, 6 Lutego 2012
 
 
Menu główne
Stowarzyszenie
Aktualności
Archiwum mediów
Kancelarie Prawne
Interpelacje-poparcie
Napisz do nas
FAQ
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Mediacje gospodarcze
Forum
Wyroki
Galeria Zdjęć
Formularze-pliki
Multimedia-Filmy
Dodatki
Biuletyn
Ciekawe strony
Wyszukiwarka
Czat- rozmowa
Sonda-zagłosuj
Mapa serwisu
Logowanie
Informacje
-Jan Paweł II o wyzysku-
Jan Paweł II
Z sytuacją bezrobocia jest związane takie podejście do pracy, w którym człowiek staje się narzędziem produkcji, zatracając w konsekwencji swą godność osobową. W praktyce zjawisko to przybiera formę wyzysku... Często też wiąże się z niesprawiedliwym wynagrodzeniem, zaniedbaniami w dziedzinie ubezpieczeń i opieki zdrowotnej... Człowiek nie może być widziany jako narzędzie produkcji... Praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy..."
Galeria Zdjęć
Biuletyn




Logowanie





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Sonda
Wyzysk w wielkich sieciach
 
Odwiedzający

zapraszamy ponownie
Nowości
Popularne
Jeronimo nie mógł się obrazić PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
11.12.2009.
ImageNie ma zakazu stawiania prawdziwych zarzutów, zwłaszcza jeśli są w interesie publicznym. Tak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 9 grudnia 2009 r. (sygn. IV CSK 290/09).

Werdykt kończy ostatecznie przegraną spółki Jeronimo Martins Dystrybucja SA sprawę wniesioną przez nią przeciwko Edwardowi G. i Stowarzyszeniu Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe Biedronka.

Spółka, do której należy sieć Biedronka, domagała się zakazania rozpowszechniania nieprawdziwych – jak twierdziła – informacji godzących w jej dobre imię, wycofania ze stron internetowych stowarzyszenia szkalującego ją tekstu, przeprosin w prasie i zasądzenia 100 tys. zł na rzecz Caritasu. Jako naruszające jej dobra osobiste wskazała przede wszystkim wypowiedzi dla prasy, że niepłacenie pracownikom za godziny nadliczbowe było planowym działaniem firmy; że upominający się o swoje  prawa byli szykanowani; że mobbing i dręczenie pracowników były w tej firmie powszechne; że możliwość oferowania niskich cen wynikała z przemyślanej taktyki oszukiwania dostawców; że doprowadziła do śmierci jednej z pracownic z powodu przeciążenia pracą.

Szczególnie dotknięta poczuła się firma wypowiedzią swojego wieloletniego dostawcy Edwarda G. w telewizyjnym programie „Sprawa dla reportera” o tym, że został przez nią okradziony na 1 mln 54 tys. zł. Tyle wyniosły, wedle niego, bezprawne potrącenia z należności opłat za przyjęcie towaru do sklepu z tytułu usług promocyjnych, których w istocie spółka nie świadczyła.

Masowe naruszenia praw pracowników

Edward G. i stowarzyszenie bronili się, przedstawiając dowody na potwierdzenie prawdziwości tych zarzutów. Sąd I instancji ustalił, opierając się na zeznaniach świadków i wynikach kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, że w sieci Biedronka dochodziło do masowego naruszania praw pracowników. Osoby zatrudniane na 3/4 etatu pracowały niejednokrotnie po kilkanaście godzin, pracownicy byli poza godzinami pracy i poza swoimi obowiązkami angażowani do robót przekraczających ich siły, np. ręcznego rozładowywania palet z samochodów. Za godziny nadliczbowe płacono sporadycznie, zakazywano korzystania z toalet w trakcie pracy i straszono wyrzuceniem. PIP stwierdziła m.in. nierzetelne prowadzenie ewidencji czasu pracy, zaniżanie płac, naruszanie zasad BHP. Dwóch szefów rejonów zostało skazanych za podżeganie kierowników sklepów do takich praktyk.

W ocenie sądu spółka dopuściła się też bezprawnych praktyk w stosunku do dostawców, co znalazło potwierdzenie m.in. w dwóch wyrokach Sądu Najwyższego w sprawach wniesionych przeciwko niej przez dostawców.

Sąd I instancji oddalił żądania firmy, a sąd II instancji – jej apelację. Pozwani udowodnili bowiem prawdziwość wszystkich swoich zarzutów.

To było nadużycie

Bezprawna była w ocenie sądów tylko wypowiedź Edwarda G., że został okradziony przez spółkę. Uznały jednak, iż w okolicznościach tej sprawy należy skorzystać z art. 5 kodeksu cywilnego i odmówić spółce ochrony prawnej. Nie może domagać się ochrony ten, kto sam narusza zasady współżycia społecznego.

SN oddalił skargę kasacyjną spółki. Sędzia Iwona Koper zaznaczyła, iż sądy słusznie uznały za kwestię pierwszoplanową prawdziwość zarzutów. Prawdziwość bowiem wyłącza bezprawność działania.

Nie został też w ocenie SN naruszony art. 5 k.c. – Interpretując ten przepis – mówił sędzia – trzeba się odnieść do jego celu: zapobiegania takiemu stosowaniu prawa, które prowadziłoby do skutków niemoralnych lub do nadużywania prawa.

SN zgodził się z oceną sądów, że spółka występowała w tej sprawie nie tyle dla ochrony swoich dóbr osobistych, ile dla powstrzymania pozwanych od niewygodnej dla niej krytyki. Było więc to z jej strony nadużycie prawa.

Ochrona dla przedsiębiorstwa

Prawną podstawą do ochrony m.in. dóbr osobistych firmy – jej wizerunku, dobrego imienia – jest art. 43 kodeksu cywilnego. Pozwala on przedsiębiorcy, którego prawo do firmy zostało zagrożone cudzym działaniem, żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne.

W razie naruszenia swojego prawa może on żądać usunięcia jego skutków, przeprosin, naprawienia na ogólnych zasadach szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia.

 

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.
 
                
Copyright © 2007 - Adrian Jurewicz [ net-advance ]