Stowarzyszenie arrow Aktualności arrow Posłanka w obronie dostawców towarów do wielkich sklepów Wtorek, 7 Wrzesnia 2010
 
 
Menu główne
Stowarzyszenie
Aktualności
Archiwum mediów
Kancelarie Prawne
Interpelacje-poparcie
Napisz do nas
FAQ
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Mediacje gospodarcze
Forum
Wyroki
Galeria Zdjęć
Formularze-pliki
Multimedia-Filmy
Dodatki
Biuletyn
Ciekawe strony
Wyszukiwarka
Czat- rozmowa
Sonda-zagłosuj
Mapa serwisu
Logowanie
Informacje
-Jan Paweł II o wyzysku-
Jan Paweł II
Z sytuacją bezrobocia jest związane takie podejście do pracy, w którym człowiek staje się narzędziem produkcji, zatracając w konsekwencji swą godność osobową. W praktyce zjawisko to przybiera formę wyzysku... Często też wiąże się z niesprawiedliwym wynagrodzeniem, zaniedbaniami w dziedzinie ubezpieczeń i opieki zdrowotnej... Człowiek nie może być widziany jako narzędzie produkcji... Praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy..."
Galeria Zdjęć
Biuletyn




Logowanie





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Sonda
Wyzysk w wielkich sieciach
 
Odwiedzający

zapraszamy ponownie
Nowości
Popularne
Posłanka w obronie dostawców towarów do wielkich sklepów PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: 2010-01-14 Wioletta Sawicka   
15.01.2010.

ImagePrzedsiębiorcy dostarczając towar do dyskontów i hipermarketów muszą płacić za reklamę, przestawienie towaru na półkach, a nawet z okazji urodzin sklepu. Koszty są tak wysokie, że niektórych doprowadziło to do upadku. Lidię Staroń oburzają takie praktyki i poprosiła o pomoc ministra sprawiedliwości

z7453710n.jpgSieci sklepów dyskontowych i hipermarketów zaopatrują ponad 40 procent całego rynku. Nic więc dziwnego, że większość producentów chce w nich sprzedawać swoje towary. Zgodnie z prawem za przyjęcie produktu do sprzedaży sklepy nie mogą pobierać opłat innych niż marża handlowa. W praktyce wygląda to jednak inaczej. - Naliczyliśmy 28 różnych usług, za które musi zapłacić dostawca, jeśli decyduje się na podpisanie umowy z daną siecią - mówi posłanka PO Lidia Staroń. Są one na tyle uciążliwe, że niektórych przedsiębiorców doprowadziły do upadku. To różnego rodzaju opłaty za usługi marketingowe, logistyczne, czy nawet z okazji urodzin hipermarketu. - To czysta fikcja, bo usługi te zazwyczaj nie są wykonywane, a sieć wystawia dostawcy fakturę, np. 100 tys. zł za urodziny sieci. A to oznacza, że o tyle mniej płaci za dostarczony towar - tłumaczy posłanka.

Spotkało to m.in. przedsiębiorcę Edwarda Gollenta, który miał w Olsztynie firmę produkującą kosmetyki. - Moja firma upadła kilka lat temu, ponieważ dyskont, gdzie sprzedawałem swój towar, "produkował" faktury obciążeniowe i potrącał mi pieniądze z tytułu wymyślonych usług - mówi. - Potrącono mi ponad milion złotych.

Przedsiębiorca przez kilka lat procesował się z siecią o zwrot należności. Wreszcie udało mu się odzyskać większość pieniędzy. - Straciłem jednak nerwy i firmę, którą prowadziłem od 10 lat, dlatego będę się domagał od sieci wielomilionowego odszkodowania - dodaje Gollent.

Niewielu jednak dostawców pokrzywdzonych w ten sposób przez sieci, decyduje się dochodzić swoich praw w sądzie. - Przede wszystkim dlatego, że zakładając sprawę sądową, muszą wnieść opłatę uzależnioną od wysokości dochodzonej kwoty - tłumaczy mecenas Lech Obara. Dla wielu dostawców jest to bariera nie do pokonania, bo kiedy firma traci płynność finansową i upada, to nie ma po prostu pieniędzy. Na dodatek, jeśli w ciągu dwóch lat nie upomni się w sądzie o swoje należności, sprawa się przedawnia.

Podobne praktyki wobec dostawców stosują też mniejsze sieci działające na lokalnym rynku. O bankructwo przez jedną z nich otarli się państwo Mrozkowie. - Byliśmy dostawcami owoców i warzyw do jednej z olsztyńskiej sieci i w podobny sposób [jak Edwarda Gollenta - red.] nas potraktowano - relacjonują. - Dostawaliśmy faktury za różne usługi marketingowe, które nigdy nie były wykonane. Sieć potrącała sobie należność i bywało tak, że w ogóle nie dostawaliśmy pieniędzy za dostarczony towar.

Nie wiadomo, ilu w ten sposób zostało pokrzywdzonych dostawców przez sklepy wielkopowierzchniowe, bo nikt nie prowadzi takich statystyk. - Ale to duży problem społeczny - uważa posłanka Lidia Staroń. Dlatego złożyła interpelację do ministrów sprawiedliwości i gospodarki w sprawie przeciwdziałania praktykom nieuczciwej konkurencji stosowanych przez sieci sklepów wielkopowierzchniowych. W odpowiedzi na tę interpelację, zastępca prokuratora generalnego polecił prokuratorom apelacyjnym, aby niezwłocznie zobowiązali prokuratorów do "podejmowania przewidzianych prawem działań we wszystkich przypadkach świadczących o stosowaniu praktyk nieuczciwej konkurencji". Na czym w praktyce taka pomoc będzie polegać? - Będą monitorowane procesy toczące się przed sądami cywilnymi i w zależności od sprawy, prokurator będzie włączał się do postępowania cywilnego, bo ma takie uprawnienia - mówi Janusz Kordulski, rzecznik prokuratury apelacyjnej w Białymstoku, któremu podlega olsztyńska prokuratura.

 

 

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.
 
                
Copyright © 2007 - Adrian Jurewicz [ net-advance ]