|
Strona 3 z 4
Jednocześnie należy zwrócić uwagę,
iż działania Państwowej Inspekcji Pracy wymierzone w pracowników
sklepów należących do sieci "Biedronka" (kierowników sklepów) - spowoduje wstrzymanie ujawniania przykładów rażącego łamania praw pracowniczych w
sklepach należących do w/w sieci oraz innych pokrzywdzonych
pracowników. Zastraszani pracownicy zaprzestaną ujawniania
występujących w ich zakładach pracy nieprawidłowości - bowiem będą się
obawiali, iż w konsekwencji za ujawnione naruszenia to oni zostaną
pociągnięci do odpowiedzialności (osoby stojące na samym dole systemu)
- a nie faktyczni twórcy systemu. W efekcie spowoduje to zmianę
dotychczasowych postaw, tj. ukrywanie mechanizmów narzucania przez
Zarząd JMD sp. z o.o. sposobów ewidencjowania faktycznego
przepracowanego czasu pracy - utrudniając pracownikom dochodzenie
roszczeń odszkodowawczych.
2. Strona społeczna z wielkim
smutkiem przyjęła stanowisko PIP odnośnie braku (zdaniem PIP) podstaw
do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z przepisu art.
220 K.K. - (kto będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy,
nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika
na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego
uszczerbku na zdrowiu podlega karze )- przeciwko członkom Zarządu JMD
sp. z o.o. Zdaniem PIP - pracownikom sklepów- kobietom codziennie,
przez wiele lat dokonujących ręcznego transportu ładunków o wadze 1
tona (norma 80 kg .) i rozładunku kartonów -20- 25 kg . (norma 12 kg .)
nie groził i nie grozi "bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego
uszczerbku na zdrowiu", co stoi w sprzeczności z konkretnymi faktami
przedstawionymi w listach poszkodowanych pracowników "Biedronki", z
którymi zaproponowano Głównemu Inspektorowi Pracy zapoznanie się.
Jest faktem medialnym, iż w
sklepach należących do sieci "Biedronka" kobiety codziennie ciągały
wielotonowe ładunki wózkami ręcznymi, a następnie te ładunki z palety
rozładowywały na półki. Przepis art. 220 KK - nie odnosi się tylko do
wydarzeń o charakterze nagłym (co zdaje się uważać PIP), ale ma również
zastosowanie do takich naruszeń BHP w zakładzie pracy - które w
konsekwencji prowadzą do uszkodzeń kręgosłupa (lub innych zmian
neurologicznych), a nawet kalectwa.
"Choroba realnie zagrażająca życiu" może powstawać nie tylko na skutek jednorazowego niebezpiecznego dla życia urazu, ale może
też być wynikiem wielu obrażeń, z których każde indywidualnie powoduje
naruszenie narządu ciała lub rozstrój zdrowia tylko na okres powyżej 7
dni, a których suma prowadzi do takiego rezultatu" - 1999.06.02 wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie, z dnia 02 czerwca 1999 r., II AKa 24/99, OSA 2000/6/45.
W zależności od okoliczności konkretnego przypadku - do trwałego
uszkodzenia kręgosłupa dochodziło po jednokrotnym rozładowaniu
transportu albo też do zwyrodnienia kręgosłupa dochodziło miesiącami
lub tygodniami. Każda z kobiet rozładowując ładunki znajdowała się w
bezpośrednim i realnym zagrożeniu zdrowia (a nawet życia). Znane nam są
przykłady osób, które podejmując pracę w JMD sp. z o.o. były osobami
zdrowymi i sprawnymi - ale kilkuletnia praca w sklepie "Biedronka"
sprawiła, iż mają orzeczone inwalidztwo ze względu na choroby
kręgosłupa inne choroby. System pracy stworzony w JMD sp. z o.o. ma na
celu intensywną eksploatację pracownika, który po okresie pracy w
sklepie "Biedronka" nie może już podjąć żadnej pracy ze względu na stan
zdrowia - a spowodowane jest to przede wszystkim nie przestrzeganiem
podstawowych zasad BHP w sklepach "Biedronka" przez Zarząd JMD sp. z
o.o.
|