Stowarzyszenie arrow Aktualności arrow Opinia prof. Teresy Liszcz Poniedziałek, 6 Lutego 2012
 
 
Menu główne
Stowarzyszenie
Aktualności
Archiwum mediów
Kancelarie Prawne
Interpelacje-poparcie
Napisz do nas
FAQ
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Mediacje gospodarcze
Forum
Wyroki
Galeria Zdjęć
Formularze-pliki
Multimedia-Filmy
Dodatki
Biuletyn
Ciekawe strony
Wyszukiwarka
Czat- rozmowa
Sonda-zagłosuj
Mapa serwisu
Logowanie
Informacje
-Jan Paweł II o wyzysku-
Jan Paweł II
Z sytuacją bezrobocia jest związane takie podejście do pracy, w którym człowiek staje się narzędziem produkcji, zatracając w konsekwencji swą godność osobową. W praktyce zjawisko to przybiera formę wyzysku... Często też wiąże się z niesprawiedliwym wynagrodzeniem, zaniedbaniami w dziedzinie ubezpieczeń i opieki zdrowotnej... Człowiek nie może być widziany jako narzędzie produkcji... Praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy..."
Galeria Zdjęć
Biuletyn




Logowanie





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Sonda
Wyzysk w wielkich sieciach
 
Odwiedzający

zapraszamy ponownie
OPINIA PROF. TERESY LISZCZ PDF Drukuj Email
Oceny: / 5
KiepskiBardzo dobry 
10.09.2007.
Spis treści
OPINIA PROF. TERESY LISZCZ
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Można też bronić tezy, że w grę wchodzi roszczenie o odszkodowanie za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, jakim jest niewypłacenie należnego wynagrodzenia. (Jest ono zawsze wykroczeniem przewidzianym w art. 282 k.p., a niekiedy także przestępstwem z art. 218 § 1 k.k.). W przedmiotowej sprawie zostało udowodnione co do zasady prawo pracownicy do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Jednakże ze względu na nieprowadzenie przez pracodawcę prawdziwej ewidencji czasu pracy, uwzględniającej pracę w godzinach nadliczbowych (dawny art. 129 11 k..p.), nie było możliwe ścisłe udowodnienie wysokości tego wynagrodzenia. W tej sytuacji sąd mógł, a ponieważ chodziło o pracownicze wynagrodzenie, ze względów społecznych, nawet powinien zastosować przepis art. 322 k.pc. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z 05.05.1999 r. I PKN 665/98 (OSNAPiUS 2000, nr 14, poz. 5350, w uzasadnieniu którego czytamy: "Poza tym, jeżeli Sąd uznał, że ścisłe udowodnienie rozmiaru pracy wykonywanej ponad obowiązujące normy czasu pracy, a w konsekwencji wynagrodzenia za tę pracę, nie jest możliwe, zgodnie z art. 322 k.p.c. powinien był zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy".
Podtrzymał je w wyroku z 23.11.2001 r. I PKN 678/00 (OSNP, nr 22, poz. 538) w następującym sformułowaniu: "Komplikacje dowodowe w zakresie dokładnego wskazania dat i rozmiaru wykazywanej przez powodów pracy w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej mogą być rozwiązane przez sąd drugiej instancji przez zasądzenie odpowiedniego wynagrodzenia według oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy (art. 322 k..p.c. (...)".
Komplikacje dowodowe w zakresie liczby godzin nadliczbowych przepracowanych przez p. B. Łopacką wynikły z tego, że jej pracodawca nie prowadził zgodnej z d. art. 129 11 k.p. ewidencji czasu pracy, uwzględniającej pracę w godzinach nadliczbowych, która to ewidencja jest zazwyczaj głównym dowodem w takich sprawach. W sprawie p.Łopackiej zostało udowodnione ponad wszelką wątpliwość, że zarówno ona jak i inni pracownicy sklepu Biedronka nr 1764 pracowali stale w godzinach przekraczających obowiązujące ich normy czasu pracy, natomiast w ewidencji czasu pracy wykazywano, że pracowali oni tylko w granicach tych norm. W takich przypadkach należy przyjąć, że - podobnie jak w razie nieprowadzenia w ogóle przez pracodawcę ewidencji czasu pracy - pracownik może wszelkimi sposobami, głównie przy pomocy zeznań świadków, wykazywać, że pracował w godzinach nadliczbowych, a pracodawca, jeśli kwestionuje ten fakt lub tylko liczbę godzin nadliczbowych, obowiązany jest udowodnić swoje twierdzenie. Następuje więc, po przeprowadzeniu przez pracownika chociażby dowodu prima facie, przerzucenie ciężaru dowodu na pozwanego (por. powołany już wyrok SN z 05.05.1999 r. I PKN 665/98, a także wyroki z 14.05.1999 r. PKN 62/99. OSNAPiUS 2000, nr 15, poz. 579 i 05.02.2002 r. I PKN 845/00 , OSNP 2004, nr 3, poz. 46).
Szczególny problem w przedmiotowej sprawie polega na tym, że - jak twierdzi pozwany pracodawca - p. B. Łopacka jako kierownik sklepu sporządzała ewidencję czasu pracy swojego i pozostałych członków załogi sklepu, a więc - zdaniem pracodawcy - nie ma prawa powoływać się przy dochodzeniu roszczeń z tytułu pracy w nadgodzinach na to, że jest ona nierzetelna (podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 16.11. 2000 r. I PKN 80/00 w sprawie, w której pracownik zobowiązany do prowadzenia dokumentacji czasu pracy nie prowadził jej, lecz - jak wynika z uzasadnienia wyroku - z przyczyn leżących po jego stronie).
Można jednak mieć wątpliwości, czy to p. Łopacka prowadziła ewidencję czasu pracy personelu sklepu w imieniu pracodawcy (d. art. 129 11 k..p.), skoro przedstawiona przez nią ewidencja (czy raczej jej projekt) podlegała zatwierdzeniu przez kierownika rejonu (zeznania świadka E. Klareckiej). Jeśli ewidencja nie była taka, jakiej oczekiwała od kierowniczki sklepu jej bezpośrednia przełożona (a od bezpośredniej przełożonej jej przełożeni), to była zwracana, czy wręcz zostawała podarta (zeznania tego samego świadka). W ewidencji nie było wolno wykazywać pracy w godzinach nadliczbowych, bo praca w godzinach nadliczbowych była w Spółce oficjalnie zabroniona. Podanie rzeczywistej liczby godzin pracy, włącznie z godzinami nadliczbowymi, groziło kierownikowi sklepu (a w razie zatwierdzenia takiej ewidencji - także kierownikowi rejonu) rozwiązaniem stosunku pracy, podobnie jak i niewykonanie nałożonych zadań, których w normalnym czasie nie mógł ten personel wykonać. Jest to zagrożenie na terenie, na którym stopa bezrobocia jest bliska 30%, bardzo poważne. W stanie takiego zagrożenia, będącym swoistym stanem wyższej konieczności, p. Łopacka i jej przełożona rzeczywiście tworzyły nieprawdziwą ewidencję czasu pracy, nie wykazując godzin nadliczbowych.
Nie oznacza to jednakże, że z tego powodu p. Łopacka może zostać pozbawiona prawa do wynagrodzenia za przepracowane godziny nadliczbowe, wymuszone warunkami pracy, jakie stworzył jej (i innym pracownikom) pracodawca. Co najwyżej można przyjąć, moim zdaniem, że w takiej sytuacji nie następuje przerzucenie na pracodawcę ciężaru dowodu, o którym była wyżej mowa (tak SN w uzasadnieniu powołanego wyżej wyroku z 16.11.2000 r., dotyczącego jednak kierownika, który z własnej winy nie prowadził ewidencji czasu pracy). Oznaczałoby to, że powinna sama udowodnić fakt pracy w godzinach nadliczbowych oraz chociażby ogólną liczbę tych godzin, co też uczyniła w przedmiotowej sprawie. Wobec trudności z precyzyjnym określeniem pełnej liczby tych godzin i terminów, w których były przepracowane, Sąd skorzystał z możliwości, jakie stwarza art. 322 k.p.c.. Zastosowanie tego przepisu nie ma związku z rozkładem ciężaru dowodu.

Na koniec ustosunkuję się jeszcze do podniesionego w apelacji pozwanego pracodawcy zarzutu, jakoby p. Łopacka była zainteresowana wykazywaniem zaniżonej liczby godzin pracy swojej i reszty personelu, ponieważ z tego tytułu otrzymywała wyższą "premię za produktywność". Zarzut ten jest nietrafny głównie z tego powodu, że zgodnie z aneksem z 13.11.2000 r. do umowy o pracę, po objęciu obowiązków kierownika sklepu, należała jej się - obok wynagrodzenia zasadniczego nie "premia za produktywność", lecz "premia uznaniowa zgodnie z obowiązującym Regulaminem wynagradzania", której wysokość była uzależniona od bardzo wielu różnych czynników. A poza tym premia ta, nawet przyznana w maksymalnej dopuszczalnej wysokości, nie rekompensowałaby w żadnym przypadku utraconego wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych.

Lublin, 10 stycznia 2005 r.



 

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.
 
                
Copyright © 2007 - Adrian Jurewicz [ net-advance ]