|
Obrońca pracowników Biedronek nie musi przepraszać |
|
|
|
|
06.07.2007. |
 Gazeta Olsztyńska Lech Obara, reprezentujący w sądach byłych pracowników sieci Biedronka, nie musi przepraszać Jeronimo Martins Dystrybucja, właściciela sieci.
-Ten wyrok będzie miał wpływ na pozostałe procesy, które
Jeronimo Martins Dystrybucja wytoczyło Stowarzyszeniu Poszkodowanych
przez Wielkie Sieci Handlowe - mówi Lech Obara, radca prawny broniący w
sądach byłych pracowników sieci Biedronka.
W czwartek Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w mocy wyrok Sądu
Okręgowego w Olsztynie oddalający pozew JMD o naruszenie dobrego
imienia. JMD, reprezentowany przez kancelarię adwokacką Sołtysiński
Kawecki & Szlęzak - największą w kraju - domagał się od Obary
przeprosin za jego wypowiedzi w mediach oraz za treść listu do ministra
sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.
Zarzuty wobec śledczych potwierdziły się i minister Ziobro przekazał
prowadzone przez nią sprawy do prokuratury w Gliwicach. Podobnie za
zasadne sąd uznał wypowiedzi Obary dotyczące przyczyn śmierci
21-letniej Anety Glińskiej, w których pokazywał do czego może
doprowadzić wieloletnie naruszanie przepisów BHP w tej sieci (np.
ręczny rozładunek ciężarów).
Oddalając pozew JMD, białostocka Temida podzieliła stanowisko Sądu
Okręgowego w Olsztynie, który w wydanym wcześniej w tej sprawie wyroku
uznał, że Obara działał w obronie interesu społecznego. Jest to troska
o uczciwość prowadzonej przez JMD działalności, m.in. zapewnienie
pracownikom sieci godziwych warunków pracy i wynagrodzenia.
Wyrok sądu jest prawomocny. - JMD pozostaje wystąpić o jego kasację do
Sąd Najwyższego - mówi Joanna Sadłowska, która razem z Genowefą
Rabiczko reprezentuje Obarę. - Spodziewamy się, że tak właśnie się
stanie.
www.gazetaolsztynska.pl
|
komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza... |
Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
Musisz się zalogować.