|
Na ostatnim posiedzeniu
Parlamentu Europejskiego "moja" deklaracja pisemna w sprawie
hipermarketów została oficjalnie uznana za wiążącą rezolucje Parlamentu. Tak
więc Parlament Europejski oficjalnie wezwał Komisję Europejska do zbadania
nadużyć, jakich dopuszczają się hipermarkety wobec konsumentów i wobec
dostawców.
Przypomnę, że w tej
sprawie byłem współautorem deklaracji i organizatorem udanej akcji zbierania
podpisów. Zebraliśmy podpisy większości posłów i dzięki temu deklaracja nabrała
oficjalnej mocy prawnej. Taki sukces w zbieraniu podpisów zdarza się wyjątkowo,
na 115 inicjatyw sukcesem zakończyło się tylko osiem. udanych okazało się
tylko 8.
Przyznam szczerze, że się
tego sukcesu nie spodziewałem. Myślałem, że będzie to swego rodzaju
demonstracja, zwrócenie uwagi na problem, tymczasem okazało się, że zjawisko
dominacji hipermarketów dotyczy całej Europy. Deklaracje podpisywali posłowie
różnych krajów i z różnych grup politycznych. Podpisywali ja zarówno posłowie
ze starych, jak i nowych krajów członkowskich. Okazuje się, że wszędzie dzieją
się takie rzeczy, że wielkie sieci handlowe niejednokrotnie nie dają rzetelnej
informacji o jakości towarów, wprowadzają w błąd klientów przy okazji
akcji promocyjnych, a w stosunku do dostawców narzucają jednostronnie warunki
cenowe i wyznaczają odległe terminy płatności. Sygnałów o tym dociera wiele,
choć z ich oficjalnym potwierdzeniem bywają kłopoty, gdyż zainteresowani nie
chcą o tym mówić pod nazwiskiem czy firmą. Przedstawiciel jednej z dużych
ogólnoeuropejskich organizacji producentów żywności, która mocno wspierała moją
akcje zbierania podpisów, prosił mnie, żebym jego organizacji oficjalnie nie
dziękować, gdyż obawia się represyjnych działań ze strony wielkich sieci
handlowych.
Co Komisja Europejska może
i powinna teraz zrobić? Komisja ma przede wszystkim w swoim ręku ważny
instrument - tzw. postępowanie antykartelowe, określone w artykule 81 Traktatu
Europejskiego. Jeśli odpowiednio śledztwo wykaże, że wielkie sieci stosują
zmowy cenowe i monopolizują rynek, mogą być przez Komisję ukarane, a kary mogą
sięgać nawet setek milionów euro.
Będziemy teraz naciskać w
Parlamencie, żeby Komisja jak najszybciej zabrała się do dzieła. Dominacja
wielkich sieci handlowych zakłóca rynek i godzi w interesy ludzi. Widać to
najbardziej na rynku spożywczym. Ceny artykułów spożywczych rosną w szybkim
tempie, a dochody rolników nie tylko nie rosną, ale nawet spadają.
Cieszę się, że moi koledzy europosłowie to
dostrzegli. A więc hipermarkety do eurokontroli!
Janusz Wojciechowski
|