<< powrót


Biedronka i inni

Uporczywe i wysokie bezrobocie jest dostatecznie wielką katastrofą dla milionów Polaków i Polek. Nie wolno pogłębiać tego nieszczęścia, pozwalając cynicznym koncernom zmieniać zdesperowanych ludzi w niewolników. Państwo ma obowiązek strzec porządku na rynku pracy. Jeżeli postanowienia kodeksu pracy mają być ignorowane bezkarnie, można ogłosić w Polsce koniec cywilizacji.

Dlatego procesy, które toczą się w kraju przeciw sieci handlowej Biedronka, są takie ważne. Już setka byłych pracowników domaga się od sieci odszkodowań za pracę w warunkach urągających ludzkiej godności i zaniżanie wynagrodzeń. Udowodnienie właścicielowi tych sklepów, że z premedytacją stworzył system wyzysku, będzie niełatwe (to firma kontroluje dokumentację), ale jest możliwe.

Szefowie Biedronki mają dobrych prawników i lincz im w Polsce nie grozi. Ważne jest jednak, by racje i krzywdy ich pracowników zostały przez sądy wreszcie rozpatrzone wnikliwie, z uwzględnieniem kontekstu społecznego. Wyroki w tej sprawie wpłyną na postępowanie wielu pracodawców, nie tylko Biedronki. Stawka jest naprawdę wysoka.

 

 


Mariusz Ziomecki