<< powrót


Biedronka wyzyskiwała Łopacką

Przełom w procesie wytoczonym przez Bożenę Łopacką "Biedronce". Biegły potwierdził, że koncern nie zapłacił jej za nadgodziny. Nawet więcej, niż żąda przed sądem.

Proces, który Łopacka wytoczyła firmie Jeronimo Martins - włascicielowi sieci marketów "Biedronka" - zapoczątkował falę podobnych, dotyczących nie tylko sieci "Biedronka". Spowodował też wszczęcie ogólnopolskiego śledztwa mającego ustalić, czy w "Biedronce" istniał zorganizowany system wyzysku pracowników.

Łopacka już raz wygrała przed sądem, ale w apelacji wyrok uchylono każąc jej precyzyjnie udokumentować swoje roszczenia. Teraz biegły powołany przez Sąd Okręgowy w Elblągu obliczył, że Bożenie Łopackiej należy się nawet więcej, niż żądała: 37.657,84 zł za nadgodziny przepracowane w latach 2000-2002, podczas, gdy do sądu wystąpiła o 35 tys. - Teraz już chyba wreszcie, po trzech latach, proces się zakończy. Szkoda tylko, że pani Łopacka, która ujawniła system wyzysku i pierwsza wystąpiła do sądu dostanie pieniądze jako ostatnia, bo inni pracownicy, którzy poszli jej śladem już powygrywali swoje procesy - mówi Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która monitoruje sprawę łamania praw pracowniczych w "Biedronce".


es