Komisja Europejska dowie się o sytuacji w BiedronceSzef Komisji Europejskiej, Manuel Barosso, jest adresatem listu, jaki wystosowali uczestnicy zakończonej właśnie w Warszawie konferencji OECD poświęconej m. in. łamaniu prawa pracy przez właścicieli sieci handlowej Biedronka. Agenda Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, OECD Watch, uznała także, że funkcjonowanie sklepów zarządzanych przez portugalską firmę Jeronimo Martins Dystrybucja nie spełnia norm przewidzianych dla korporacji handlowych w państwach należących do OECD, łamane jest prawo i zasady ochrony konkurencji. - Chcemy zainteresować sytuacją w polskich sklepach tej firmy wszelkie możliwe instytucje europejskie - mówi Lech Obara, pełnomocnik Stowarzyszenia Poszkodowanych przez Duże Sieci Handlowe. - Dlatego napisaliśmy do przewodniczącego KE oraz do portugalskiego oddziału OECD. Te instytucje mają narzędzia żeby wymuszać przestrzeganie prawa i umów międzynarodowych na podmiotach gospodarczych. Współorganizatorem konferencji była Fundacja Fredricha Eberta. - OECD poprosiła nas o pomoc przy organizacji konferencji, skontaktowaniu i zaproszeniu uczestników - mówi Krzysztof Getka z Fundacji. - O ile mi wiadomo, stowarzyszenie poszkodowanych będzie starało się skierować sprawę do trybunału sprawiedliwości w Sztrasburgu. Jednak nastąpi to najprawdopodobniej po wyczerpaniu drogi prawnej w Polsce, gdyby okazała sie ona nieskuteczna. Trwa właśnie potężne śledztwo dotyczące łamania prawa pracy w sieci Biedronka. Przesłuchiwani są byli i obecni pracownicy tych sklepów. W sumie 20 tysięcy osób. Poza tym odbywa się wiele procesów wytoczonych przez tych, którzy czują się skrzywdzeni przez Biedronkę. Zarzuty dotyczą m. in. niewypłacania należności za nadgodziny, nakłaniania do fałszowania kart pracy, nieprzestrzegania zasad BHP, doprowadznia do uszczerbku na zdrowiu pracowników i niepłacenia należności kontrahentom. Jak na razie JM Dystrybucja odpiera wszelkie zarzuty i zapewnia, że w jej sklepach nie dzieje się nic złego.
Dziennik 28 kwietnia 2006 |