<< powrót


Sąd: proces kierownictwa Biedronki będzie w Olsztynie

Olsztyński, a nie warszawski, sąd rozstrzygnie czy szefowie sieci Biedronka zniesławili działaczy stowarzyszenia, które walczy z niewłaściwym traktowaniem pracowników przez wielkie sieci handlowe.
Wczoraj, już po raz trzeci, sąd w Olsztynie czekał na trzy osoby ze ścisłego kierownictwa firmy Jeronimo Martins, która jest właścicielem sieci Biedronka: Pedro Manuela P., dyrektora generalnego, Lesława K., członka zarządu, oraz Annę S., dyrektora ds. marketingu i komunikacji.
Działacze założonego w Olsztynie Stowarzyszenia Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe Biedronka, którzy od kilku lat walczą z nieprawidłowościami w traktowaniu pracowników sieci tych sklepów, oskarżają ich w procesie karnym o zniesławienie. Dotknęły ich ogłoszenia zamieszczane kilka miesięcy temu przez kierownictwo sieci w prasie lokalnej w naszym regionie oraz w gazetach i tygodnikach ogólnopolskich.
W ogłoszeniach tych były stwierdzenia, że stowarzyszenie tak naprawdę nie działa w interesie pracowników marketów i dużych sklepów, tylko dba o własną reklamę i "egzystencję moralną". Urażeni tymi stwierdzeniami działacze stowarzyszenia domagają się za to od Biedronki publicznych przeprosin oraz wpłacenia 100 tys. zł na wskazane przez nich cele charytatywne.

Oskarżeni szefowie nie pojawili się wczoraj w sądzie. Po raz kolejny przez adwokata przekazali, że chcą być sądzeni w Warszawie, bo tam zostały napisane ogłoszenia, o które ma się toczyć proces. - A my po raz kolejny upieraliśmy się, by proces toczył się w Olsztynie, bo to w lokalnej prasie naszego regionu ukazały się pierwsze ogłoszenia - mówił Edward Gollent, prezes stowarzyszenia. - Zdajemy też sobie sprawę, że w warszawskich sądach na proces czeka się dłużej.

Olsztyński sąd zdecydował, że rozprawy będą się jednak odbywać w Olsztynie.

Edward Gollent poinformował nas także, że w związku z kolejną nieobecnością szefów złożył wniosek o doprowadzenie ich na następną rozprawę przez policję. Nie wiadomo, czy sąd się przychyli do tej prośby.

Następna rozprawa, na której strony przedyskutują możliwość ewentualnej ugody w czerwcu.

- komentuje Żerański.


gazeta olsztyńska