<< powrót


Gdzie spadły Gwiazdy 2005

Jak to się dzieje, że nagle człowiek staje się medialną gwiazdą? Niektórzy sami o to zabiegają, innych kreują gazety i telewizje. Jednym to wywraca życie, dla innych to prawdziwy początek kariery. Sprawdziliśmy, co robią dziś sezonowe gwiazdy mijającego roku.

Bożena Łopacka

Dzienniki: 37 tekstów, w tym 5 na pierwszej stronie
Tygodniki: 7 tekstów, 1 okładka

Na stole 40-letniej Bożeny Łopackiej piętrzą się niezapłacone rachunki. - Ludzie widzą mnie w telewizji, ładnie ubraną, umalowaną, myślą, ta to ma dobrze, a ja w sklepiku przy domu na zeszyt kupuję. Czasem nie starcza nawet na chleb - mówi Łopacka, która cały czas poszukuje pracy, ale u potencjalnych pracodawców słyszy grzeczne: "Oddzwonimy później" lub szczere: "Chcę mieć spokój, a pani przynosi kłopoty".
Dwa lata temu sklepowa z Pasłęka wytoczyła proces portugalskiemu koncernowi Jeronimo Martins, właścicielowi sieci Biedronka. Choć jej twarz pojawiła się na okładkach polskiej i zagranicznej prasy, a filmy o "Wałęsie w spódnicy" emitowano we Francji, w Niemczech i Australii, nie udało się jej przekuć popularności w sukces polityczny. Sprawy z koncernem też jeszcze nie wygrała.
- Marzę, by ją zakończyć i zacząć normalnie żyć - mówi. Chce za odszkodowanie od Biedronki, o które walczy, rozkręcić własny biznes: agencję pośrednictwa pracy, szkołę jazdy albo zakład kosmetyczny.
W jednym z tegorocznych talk-show zapowiedziała, że będzie walczyć o prawa pracowników. - Ja wam to jeszcze wykrzyczę z sejmowej mównicy - mówiła. Po programie rozdzwoniły się telefony od polityków. Łopacka zdecydowała się na SdPl, bo program tej partii najbardziej jej odpowiadał. Dziś trochę żałuje. Partia Borowskiego nie weszła do Sejmu, a ona straciła część sympatii. - Gdy się rozeszło, że kandyduję, słyszałam za plecami: "Do koryta się pcha" - wspomina.
Marek Borowski wróży jednak Łopackiej błyskotliwą karierę polityczną: - Ma znakomity kontakt z ludźmi, wolę walki i intuicję społeczną. Jeszcze nieraz o niej usłyszymy.
Intuicja mówi teraz Bożenie Łopackiej, że ideały trzeba schować do kieszeni i myśleć bardziej pragmatycznie. - Coraz bliżej mi do PiS - deklaruje. Ale formalnie do tej partii jeszcze nie wstąpiła.
Na razie czas dzieli pomiędzy kolejne rozprawy sądowe a pracę w Stowarzyszeniu Osób Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe "Biedronka". Ciągle zgłaszają się do niej nowi poszkodowani, ale jak dotąd nikomu nie udało się wygrać w sądzie. Poprawiła się też sama Biedronka - w sklepach zwiększono zatrudnienie, wprowadzono elektroniczną ewidencję czasu pracy. Łopacka zdopingowała też Państwową Inspekcję Pracy - okazało się, że może skuteczniej kontrolować i nakładać kary na hipermarkety.
(aj)


Przekrój