<< powrót


Odwołali złą inspektor


Anna Hintz, główna inspektor pracy, straciła swoją posadę

O odwołanie Anny Hintz "Super Express" apelował już od dawna! Inspektorka nie potrafiła bronić praw pracowników "Biedronki".

Anna Hintz nie cieszyła się dobrą sławą. Pracownicy sieci hipermarketów Biedronka uważali, że główna inspektor pracy, zamiast im pomóc, chroniła zarząd ich firmy. Pisaliśmy o tym wielokrotnie.

Mieli też pretensję o to, że Państwowa Inspekcja Pracy niesłusznie oskarżała o łamanie praw pracowniczych kierowników sklepów. Powinna była zająć się zarządem Bieronki. Po naszym artykule wybuchła prawdziwa burza.

- Państwowa Inspekcja Pracy w sporze zbuntowanych pracowników wielkich sieci z pracodawcami jest niestety tylko kibicem - mówiła Bożena Łopacka (40 l.), reprezentująca Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez Biedronkę. PIP miała prawo zamknąć supermarkety, a tego nie zrobiła. Dlatego też w zeszłym roku "Super Express" zażądał odwołania inspektor Hintz. Wczoraj marszałek Sejmu Marek Jurek (45 l.) zrobił to - Anna Hintz straciła stanowisko. Zajmowała je przez cztery lata.