<< powrót


Prokurator Krajowy zabrał się za Biedronki

Śledztwo w sprawie wyzysku pracowników Biedronek zostanie przeniesione z poznańskiej prokuratury do Gliwic - zdecydował prokurator krajowy Janusz Kaczmarek. A sąd okręgowy w Poznaniu uznał sądowy zbiorowy pozew stu byłych pracowników za zasadny.

Śledztwo w sprawie wyzysku pracowników sieci Jeronimo Martins Dystrybucja (jest właścicielem ponad 700 sklepów Biedronka) od roku prowadził wydział śledczy poznańskiej prokuratury okręgowej. - Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek zdecydował o przeniesieniu go do Gliwic. Chce by nie dotyczyło tylko regionu, ale objęło swoim zasięgiem cały kraj - wyjaśnia Julita Sobczyk, rzecznik prasowa Ministerstwa Sprawiedliwości.

To jeden z wyników interwencji Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe. Przed świętami jego pełnomocnik mecenas Lech Obara spotkał się z Januszem Kaczmarkiem i ministrem sprawiedliwości Zbigniewiem Ziobro. Minister obiecał objąć szczególnym nadzorem toczące się postępowania w sprawie wyzysku w sieciach handlowych.

Tydzień po spotkaniu ministra z mecenasem Obarą Stowarzyszenie odniosło sukces na wokandzie. Poznański okręgowy sąd pracy zdecydował, że może ono reprezentować stu pracowników Biedronki, którzy chcą odzyskać 3,5 mln zł zaległych pensji. - To decyzja niezawisła i minister nie miał na nią żadnego wpływu - zapewnia Piotr Górecki rzecznik prasowy poznańskiego sądu okręgowego.

Wcześniej w listopadzie ub. r sąd w Środzie Wlkp. uznał, że udział stowarzyszenia w procesie jest niedopuszczalny. - Nie ma ono kompetencji do zawierania ugody, nawet jeśli reprezentuje je prawnik - wyjaśniała wówczas Justyna Duda, przewodnicząca wydziału sądu pracy w średzkim sądzie. Sąd okręgowy zmienił tę decyzję. - Ma ono zapisane w swoim statucie ochronę równosci oraz niedyskryminacji. Domaga się zagwarantowania kobietom zatrudnionym w wielkich sieciach handlowych prawa do zdrowia psychicznego i fizycznego. Żaden przepis nie wyłącza uprawnienia organizacji społecznej do zawarcia ugody w takiej sytuacji - czytamy w uzasadnieniu poznańskiego okręgowego sądu pracy.

Robert Rewiński, Poznań 05-01-2006