|
Złe prawo czy zły inspektorPod koniec lipca w "GP" ukazał się artykuł dr. Piotra Krasuckiego "Jak chronić zdrowie pracowników". Jest on odpowiedzią na zarzuty postawione Państwowej Inspekcji Pracy przez Stowarzyszenie Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe - "Biedronka". Podniesiono, iż przez lata Inspekcja Pracy nie dostrzegała powszechnego w sklepach tej sieci zmuszania kobiet do ręcznego rozładunku towarów ze środków transportowych bez badań lekarskich i z naruszeniem wszelkich norm bhp. Dziś kolejny głos w tej sprawie. Autor artykułu zamieszczonego w "GP" nr 143 broni Inspekcji - dodając, iż zarzut ten jest na pograniczu paranoi, bo przecież inspektor nie ma wglądu do dokumentacji lekarskiej, która objęta jest tajemnicą lekarską. To prawda, tylko czy rzeczywiście inspektorowi PIP był potrzebny wgląd do tej dokumentacji, by odkryć panujący przez lata w sieci "Biedronka" szokujący proceder. Moim zdaniem inspektor mógł i powinien ujawnić ten stan rzeczy przy rzetelnie przeprowadzonej kontroli. Pracodawca wskazuje rodzaj stanowiska Przypomnijmy: przeprowadzenie badań lekarskich profilaktycznych jest obowiązkiem pracodawcy. Pracodawca nie może zlecić, a nawet dopuścić do określonej pracy (tu rozładunku towarów przez pracownice) bez aktualnego badania wskazującego brak przeciwwskazań do takiej pracy. Prawdą jest też, że rozporządzenie ministra zdrowia i opieki społecznej z 30 maja 1996 r. regulujące zakres i częstotliwość badań profilaktycznych nie daje PIP prawa do kontroli prawidłowości tych badań. Należy jednak stwierdzić, że uprawnienie to nie jest Inspekcji Pracy potrzebne. Winnym przeprowadzenia nierzetelnych badań nie jest lekarz, lecz sam pracodawca, który wydaje skierowanie na badania lekarskie. Trzeba odróżniać kontrolę treści skierowania z punktu widzenia medycznego od kontroli sprawowanej przez PIP. Lekarz, zgodnie ze skierowaniem, dopuszczał do pracy na stanowisku "lekkim" - kasjer-sprzedawca, bo taka była informacja pracodawcy zawarta w skierowaniu pracownika na badania lekarskie. Fakt wykonywania ciężkich prac związanych z przewożeniem ciężarów pozostawał dla lekarza tajemnicą. Pracodawca świadomie uchybiał tu przepisom prawa pracy. Wiedział bowiem, że żaden lekarz nie dopuściłby kobiety do przewożenia przekraczających norm palet z towarami. Norma "kobieca" dopuszczalnego przewożenia towaru to 80 kg. Waga wózka ręcznego - 66 kg, a pusta paleta waży 20 kg. Czyli kobiety nie mogły "przeciągać" wózka nawet z pustą paletą, a co dopiero z towarem. Załóżmy, że pracodawca ukrywa przed inspektorem pracy fakt ręcznego rozładunku ciężarówek z towarem. Przed rzetelnym kontrolującym te fakty nie mogły pozostać tajemnicą. Wystarczyła tu logika, wyobraźnia... i akta osobowe pracowników. W sklepie wielkopowierzchniowym gołym okiem widać, że większość zatrudnionych to kobiety. Lektura akt osobowych wskazuje nadto, że w sklepie zatrudnieni są tylko kasjerzy-sprzedawcy i kierownicy. Kto więc jak nie kobiety ma rozładowywać towar z ciężarówek, a następnie przenosić ciężkie kartony na półki? W tak sfeminizowanym zakładzie inspektor powinien przede wszystkim skupić się nad kontrolą przestrzegania przepisów o ochronie pracy kobiet. Dlaczego kontrole często są nieskuteczne Dodam, że inspektor prowadzi kontrolę, kierując się różnymi tezami i wytycznymi Głównego Inspektoratu Pracy. To GIP powinien pouczyć inspektora co do metodyki kontroli w tak specyficznych jednostkach handlowych. Przykładowo, należałoby najpierw ustalić godziny dostawy towaru, by móc w tym właśnie czasie przeprowadzić kontrolę i dokonać ustaleń co do faktycznych warunków pracy kobiet. Widać takiego zalecenia zabrakło. Zabrakło też inicjatywy u inspektorów, wobec których - jak wiemy - pracownicy w obawie przed utratą pracy niechętnie ujawniają fakty łamania przepisów prawa przez pracodawców. Coroczne sprawozdania GIP wskazują, że kontrole są nieskuteczne. Od kilku lat zły stan przestrzegania prawa pracy utrzymuje się bowiem na dotychczasowym poziomie. W niektórych sektorach pogarsza się. Przyczyną może być panujący w PIP swoisty system "przodownictwa pracy", oparty na "magii liczb". Jeśli podstawowe kryterium oceny pracy inspektora stanowi liczba kontroli i zastosowanych środków prawnych, to podstawowy cel kontroli - czyli obiektywne ustalenie występujących nieprawidłowości oraz ich usunięcie - może być nieosiągalny. To właśnie wskaźnikom statystycznym służyć ma tak częsta praktyka rozdrabniania wniosków w wystąpieniach i decyzjach pokontrolnych oraz skracania kontroli, tak aby można ich było wykonać jak najwięcej. Wróg rzetelności i wnikliwości - biurokracja Inspektor pracy podczas kontroli co najmniej połowę czasu pracy przeznacza na wypełnienie różnych tabel statystycznych, rozbudowanych formularzy czy list kontrolnych. Potem brakuje czasu na analizę dokumentów, przegląd stanowisk pracy czy kontakty z zakładową organizacją związkową. Niszczy to inwencję inspektora, zmieniając go w urzędnika tonącego w papierach. Potrzebne są zmiany Wielokrotnie nowelizowanej ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy z 6 marca 1981 r. nie można już poprawić. Inspekcja działa w warunkach skrajnie odmiennych od tych z 1981 r. Inne są zagrożenia praworządności w stosunkach pracy i inne winny być metody reagowania na zagrożenia. Trzeba opracować nową ustawę, a w niej m.in. uporządkować nadzór i kontrolę nad działalnością PIP, przywrócić branżowość kontroli, uprościć do niezbędnego minimum dokumentację kontrolną i pokontrolną. Trzeba rozliczać kontrolujących i kontrolowanych ze stanu przestrzegania prawa w zakładach pracy, a nie ze wskaźników. Należy wprowadzić przejrzyste zasady naboru do pracy w PIP, zdecentralizować uprawnienia, odpolitycznić Inspekcję Pracy, czyniąc głównego inspektora pracy w większym zakresie odpowiedzialnym przed Sejmem. Kontrole nie powinny omijać większych i dużych korporacji handlowych, które przeważnie nie tworzą miejsc pracy, lecz zmniejszają zatrudnienie. Małym firmom, w których notuje się przyrost miejsc pracy i promuje przedsiębiorczość, inspekcja pracy powinna pomagać. Wszyscy powinni mieć świadomość, że PIP jest organem, który wspiera pracodawców rzeczywiście zwiększających liczbę miejsc pracy i przestrzegających prawa.
|